piątek, 10 stycznia 2014
piątek, 3 stycznia 2014
Z tłumaczeń 3...
" (...)W tych zamierzchłych czasach gwiezdne ekspedycje kosztowały ich uczestników całe
życie. To oznacza, że czas potrzebny na dotarcie nawet do najbliższych gwiazd i
z powrotem, był porównywalny z długością trwania życia. Przypomnę, że w dawnych
czasach ludzie żyli o wiele krócej niż obecnie. Dlatego od samego początku było
jasne, że podejmowanie tego typu badawczych ekspedycji nie ma żadnego sensu.
Ludzie wyruszali zatem w kosmos nie po to, aby badać nowe światy, ale aby je
zasiedlać. Lecieli, wiedząc nie tylko, że nie wrócą, ale i, że najbardziej
oczywiste relacje ze starą, ziemską, rodziną nie mają szans na przetrwanie.
I w tym
tkwi właśnie sedno człowieczeństwa, sedno charakteru każdego z nas. Posadźcie
jednego człowieka na jakiejkolwiek planecie, a wkrótce zacznie mu być na niej
ciasno, zacznie mu się wydawać, że coś krępuje jego wolność jak kokon i bez
wątpienia zapragnie ten kokon przegryźć i ulecieć w nieznane. Ulecieć jak
najdalej, nawet, jeśli będzie wiedział, że na nowym miejscu lepiej mu nie
będzie, a może nawet być gorzej. Taki właśnie jest człowiek i bez względu na
wszystko, inny nigdy nie będzie. (...)"
(Władimir Michajłow "Stróż brata mego")
sobota, 28 grudnia 2013
niedziela, 22 grudnia 2013
Na koniec roku
"Szczęśliwi marzyciele, idealiści, ludzie wrażliwi.
Błogosławieni
naiwni i wielcy ludzie, którzy nie stracili chęci ,by w swej duszy czuć
się dziećmi. Błogosławione serca nieustraszone.
Nauka ma swe granice, wyobraźnia obejmuje świat.
Nauka ma swe granice, wyobraźnia obejmuje świat.
Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy."
(Albert Einstein)
sobota, 21 grudnia 2013
sobota, 14 grudnia 2013
Yoani Sánchez
Kobieta, która przypomina mi inną odważną Kobietę - Orianę Fallaci.
http://www.desdecuba.com/generationy/
Na Kubie nie wolno mieć w domu
internetu. Yoani Sánchez wymyka się śledzącym ją tajniakom, myli tropy,
aby w ukryciu dokonać wpisu na swoim blogu w jakimś hotelu czy kafejce
internetowej, gdzie za dostęp do sieci płaci się niewyobrażalne sumy.
Ale Generación Y to coś więcej niż blog tłumaczony on-line na
siedemnaście języków. To głos tych, których wolność ogranicza się na
każdym kroku. „Generación Y jest najbardziej ryzykowną rzeczą, jaką
zrobiłam w ciągu trzydziestu dwóch lat swojego życia, do tego stopnia,
że kiedy zaczęłam pisać ten blog, trzęsły mi się kolana” – notuje Yoani
Sánchez.
„Cuba
libre” to książka pełna pasji polemicznej, czarnego humoru i
inteligentnego sarkazmu. Sánchez jest kronikarką kubańskiej codzienności
obdarzoną ogromną spostrzegawczością i umiejętnością błyskotliwego
puentowania absurdów. Jej odwaga cywilna i nieustępliwość godne są
najwyższego podziwu. Charyzma Yoani przyciąga tysiące internautów,
ciekawych tej z pozoru zwykłej matki i żony, która rzuciła wyzwanie
dyktaturze braci Castro i wróciła z emigracji w Szwajcarii, aby cierpieć
głód i dzień w dzień wspinać się na czternaste piętro swojego mrówkowca
(winda, produkt przyjaźni kubańsko-radzieckiej, od lat nie działa).
Yoani
dzięki uporowi, pomysłowości, a także niezaprzeczalnemu talentowi
publicystycznemu czytana jest dzisiaj wszędzie, a o jej znaczeniu na
Kubie może świadczyć fakt, że Fidel Castro zaliczył panią Sánchez do
swoich osobistych wrogów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







