sobota, 21 grudnia 2013

Pierwszy dzień zimy


2 komentarze:

Barbara Silver pisze...

;D Widzę, że i Ciebie to bawi. U mnie też w ogrodzie - stokrotki, powietrze ciepłe jak w Marcu, nawet czapki nie trzeba nosić, na moim "zaokiennym" termometrze: 10'C. ^_^
Ja nie narzekam, nie narzekam, słowo! Mam w nosie kłamstwa światowej ONZ-Agendy, która grzmi o Globalnym Ociepleniu, o tym, że jest nas za dużo, o tym że zabraknie wody, światła, etc. Tymczasem jedyne co robią tym swoim HAARPEM, to latają po pl i amerykańskim niebie jak szaleni, omijając szerokim kołem pd-półkulę. ;) No popatrz, to wyłącznie dzięki "Nam" wzrasta efekt cieplarniany?
Ech, ludki z Niemiec i Szwecji, próbują nas schładzać jak mogą, stąd te chmury w linie jak okiem sięgnąć i chłód po kościach w wielu miejscach kraju, ciągła kopuła sztucznych chmurzysk nad nami, a oni piep... o "słonecznym dniu", jak poparzeni. X,D Pewnie od nadmiaru... słońca :D
Także cieszmy się, że HAARP i samoloty ze smugami swoje, a Natura - Swoje! Ma być kurczątko ciepło i git! ^_^ Tako mówię Ja, Anhelli!

Pozdrawiam wiosennie, niech żyje 22 Grudnia - Prawdziwe Przesilenie, a nie to masońskie 21 (nie daj się Im nabrać, oni nadal przekręcają old tradition). ;) :****

IwoX pisze...

Ano bawi, mnie bawi, bo cóż nam innego pozostało? Czasami, jak już jest bardzo źle, to tylko roześmiać się można wszystkiemu w twarz:-)

Zatem tak, Basiu, niech żyje prawdziwa stara tradycja, a nie ta, którą nam zapodają, jako prawdziwą!

Uściski!