piątek, 15 marca 2013

KALEVALA


Kalevala, czyli "Kraina Kalevy" - ważnego bohatera ludów bałtyckofińskich. To zbiór pieśni i legend, które w 1849 roku opracował i wydał Elias Lönnrot.
Dla J. R.R. Tolkiena była inspiracją do stworzenia legend Śródziemia
Postanowiłam przeczytać ją w oryginale.

Poniżej fragment:)

Ensimmäinen runo

Mieleni minun tekevi, aivoni ajattelevi
lähteäni laulamahan, saa'ani sanelemahan,
sukuvirttä suoltamahan, lajivirttä laulamahan.
Sanat suussani sulavat, puhe'et putoelevat,
kielelleni kerkiävät, hampahilleni hajoovat.

Veli kulta, veikkoseni, kaunis kasvinkumppalini!
Lähe nyt kanssa laulamahan, saa kera sanelemahan
yhtehen yhyttyämme, kahta'alta käytyämme!
Harvoin yhtehen yhymme, saamme toinen toisihimme
näillä raukoilla rajoilla, poloisilla Pohjan mailla.

Lyökämme käsi kätehen, sormet sormien lomahan,
lauloaksemme hyviä, parahia pannaksemme,
kuulla noien kultaisien, tietä mielitehtoisien,
nuorisossa nousevassa, kansassa kasuavassa:
noita saamia sanoja, virsiä virittämiä
vyöltä vanhan Väinämöisen, alta ahjon Ilmarisen,
päästä kalvan Kaukomielen, Joukahaisen jousen tiestä,
Pohjan peltojen periltä, Kalevalan kankahilta.  

Ilustracje - Nikolai Kochergin

4 komentarze:

Barbara Silver pisze...

Piękne ilustracje, żałuję, że nie znam tego dialektu... Ale cóż, chyba nie byłabym w stanie nauczyć się fińskiego. Ponoć najbliżej z nim spokrewniony... węgierski O_o A miałam kiedyś, dawno temu, stację tv po węgiersku: istny Kosmos.

W poprzednim poście napisałam już co nieco, więc tutaj dodam tylko, że praktycznie każdy naród w naszej części świata, posiada jakiś ważny dla niego tekst w takiej czy w innej formie.
Także Słowianie posiadali Księgę Welesową, którą odnaleziono, na drewnianych tablicach, w połowie XIX w, ale zaginęła niestety podczas IIWŚ, wszyscy podejrzewają... Niemców o tę kradzież lub zniszczenie. Choć ja osobiście dodałabym także Watykan, który... posiada, wg. przekazów naszych przodków, sporo reliktów z czasów potęgi Słowian Wschodnich, jak np. słupy z Arkonu, centrum duchowego na terenach naszego kraju, do którego wędrowali Słowianie z całej Europy, choć nie chcą się przyznać, że je mają. Ech... Dlatego zazdroszczę każdemu: Grekom, Włochom czy np. Finom (Skandynawom), że posiadają coś własnego. Takie teksty - to wciąż bijące serce dawnej wiary i obyczajów. To klucz do dziejów naszej Cywilizacji.

Pozdrawiam serdecznie :)) :**

IwoX pisze...

Witaj Basiu:)
To prawda, że o Słowianach wiemy tak mało, ponieważ większość przekazów przepadła, zaginęła, bądź jest ukrywana. Diabli wiedzą, co się stało z naszą spuścizną. Najwidoczniej komuś bardzo zależało, żeby nie zostało śladu po naszej przeszłości. Oczywiście do końca to się nie udało, ale jednak...

Uściski z ciągle zimowego kraju!
*)

Tata pisze bloga pisze...

Niesamowite ilustracje :)

Maria Orzeszkowa pisze...

Bardzo piękne ilustracje. Nie znałam ich. Mam egzemplarz "Kalewali" w wersji opracowanej dla dzieci przez Janinę Porazińską, z ilustracjami Michała Byliny. Zajrzałam ostatnio i wsiąkłam, takie to piękne. Na YT jest też film zrobiony wg "Kalewali", radziecko-fińskie fantasy z 1959 r. - po fińsku z angielskimi napisami. Nazywa się "The Sampo".