niedziela, 10 marca 2013

Nocną porą...


 Moje najwcześniejsze wspomnienie

Zdjęcie od B.S. (Dziękuję!)

***
Dziewczyna
Na dachu.
Tańczy, tańczy
W srebrnych blaskach
I tęczowych cieniach.
Tańczy, tańczy
Na krawędzi zapomnienia.
I spada.
W kaskadzie gwiazd,
W kosmicznych
                   Marzeniach.

2 komentarze:

Barbara Silver pisze...

To ja dziękuję, że mogłam sprawić radość, że podzieliłaś się ze mną tym wspomnieniem :)

Pozdrawiam i ściskam serdecznie, wiersz piękny, ach, jak by to było cudownie tak skoczyć z wyciągniętymi ramionami w tę mleczną rzekę gwiazd, zatracić się w gwiazdach. Na co nam te przyciężkie, pełne słabości ciała? Stać się na powrót tym, czym byliśmy kiedyś: gwiezdnym pyłem :) :*

IwoX pisze...

Basiu,
ja również dziękuję za piekny list (odpiszę niebawem) i piękne zdjęcie. Ten widok, to dokładny obraz z mojego dzieciństwa. Nie wiem, jak to możliwe, ale jest niczym fotografia tamtej chwili. Nawet drzewa się zgadzają... To tak, ajkby ktoś wyjął z moich mysli ten fragment wspomnień. *)