piątek, 15 marca 2013

Przez dziurkę od klucza

Lakhsmita Indira


Nicolai Kochergin

2 komentarze:

Barbara Silver pisze...

Znam ten obraz i artystę, nie pamiętam już gdzie go ujrzałam po raz pierwszy, ale mam go nawet w prywatnych zbiorach, plikach znaczy się ^ ^ A Kalevala... to jeden z tych utworów, któremu zawdzięczamy wszystkie nasze europejskie baśnie, legendy. Przykre tylko, że powoli wymierają ludzie, którzy znają jego dokładną treść. Kiedyś oglądałam ciekawy dokument, w którym przedstawiono ostatniego rdzennego mieszkańca Północy, znającego na pamięć, w oryginale, cały utwór... Możesz to sobie wyobrazić? Niesamowite... Chyba też mam coś na temat K. na Chomiku, a jak nie, to postaram się tam zarzucić. Są na szczęście liczne przekłady, tyle że po angielsku i chyba niem., na necie. Dzięki za przypomnienie i tak wymowne przedstawienie. :)

Ps: Dziękuję za listy i piękne zdjęcia. Jedno z nich, to tapeta bodajże, ta z błękitnymi kwiatami, zdobi obecnie mój pulpit. Uwielbiam połączenie zieleni z błękitem, cała Ja ^ ^, że tak powiem nieskromnie. Na pewno odpiszę, ale jak zwykle gdy nadarzy się sposobna okazja, gdy poukładam w głowie moc wrażeń. Dziękuję za pamięć :)

Pozdrawiam cieplutko z wiosennego boru (ps2: doszły mnie słuchy, że u was nie dzieje się za różowo... ze swoich źródeł wiem, wierz lub nie, że ów front od pn-wschodu po pd-wschód, czyli od Supraśla po Rzeszów, robią pszczółki na niebie celowo. Oni też wiedzą to, co Ja, a was okłamują w mediach - że jest inaczej - że na Wschód od PL już Wiosna, tu gdzie ja jestem, kilkanaście stopni na + każdego dnia i próbują to powstrzymać. Nie wierzcie w bzdety, że śnieżyce idą do Moskwy, bzdura! Kompletna bzdura, wiem coś o tym, bo jestem jej blisko). Życzę zatem, aby Wiosna zawitała do Was co rychlej, na przekór draniom. :**** :)))

IwoX pisze...

To niesamowite, że ktoś mógł nauczyć się całej Kalevali na pamięć! Trzeba mieć w sobie wiele samozaparcia, żeby dokonać czegoś takiego:)

Cieszę się, że zdjęcia Ci się podobały - bałam się, że tak je wymieszałam z tymi, które dostałam od Ciebie, że przesłałam Ci większość Twoich;) Też uwielbiam połączenie zieleni z błękitem. Kojarzy mi się z wodą, morzem, ale też z lasem i błękitem nieba i kwiatami wiosennymi - przylaszczkami. Mam nadzieję, że Wiosna pokona, to przeklęte zimno i inne diabelstwo i przyjdzie wreszcie i do nas.

Uściski i pozdrowienia ślę do wiosennego Boru:)***)))