sobota, 9 lutego 2013

Luna Privada


Leonid Tishkow i jego prywatny księżyc:)


Jak Księżyc został znaleziony.

Księżyc w mieście


Trochę inna historia Luny
 Zapomnienie...

звезды в мусорном мешке
 Zakończenie...

 





6 komentarzy:

Barbara Silver pisze...

Ile w naszym świecie jest zapomnianych idei, symboli, snów i prawd, wie chyba ten tylko, kto dzień w dzień przekopuje się przez sterty zwojów i ksiąg. Dzięki takim ludziom jak Robert Graves, odkryłam na nowo "przemilczaną" (cynicznie celowo) historię naszych przodków, kobiet, świata i dzisiaj nie dziwi mnie wcale, że kierowani nostalgią artyści, tak jak ten przykładowo, odkrywają na nowo coś, co jest przecież takie oczywiste. Ale czy na pewno jest?
Wiesz, że nasi przodkowie, zarówno dawni Słowianie, jak i Grecy, czcili Słońce jako kobietę a Księżyc jako jej Świętego Małżonka, stąd wszak zrodziła się w matriarchalnym świecie idea ustępującego zimą władcy, co by zmartwychwstał na wiosnę. Potem jednak przyszedł patriarchalizm i wszystko obrócił o 180%, tak że dzisiaj bielą jest nie to, co kiedyś nią było. Patrząc na te zdjęcia, tak pięknie układające się w historię (zarówno tą, jak i w szerszym kontekście), po raz kolejny uzmysłowiłam sobie, jak zakłamany jest nasz świat. Wszystko w nim, tak jak na karcie "Świat" (tarota) zdaje się być iluzją, a przynajmniej to, co stworzył człowiek (po angielsku: man = mężczyzna).

Piękna prezentacja, rozmarzyłam się dzięki tobie. Dziękuję :)

Pozdrawiam serdecznie :)) :**

IwoX pisze...

Wiesz, Basiu, kiedy trafiłam, jak to zazwyczaj bywa,szukając czegoś zupełnie innego, na projekt tego artysty, pomyślałam sobie, że może to taka pogoń za czymś niedoścignionym. odzwierciedla na pewno w jakimś stopniu moją tęsknotę za czymś tam, hen, hen daleko, co ciągnie mnie do siebie, kiedy patrzę w niebo.

A człowiek rzeczywiście tworzy iluzje, ciągłe namiastki czegoś, przykrawa prawdę jak mu wygodnie, przekształca ja i lepi na swoją modłę, tak że w końcu nie przypomina ona już w najmniejszym stopniu samej siebie.

A potem przychodzi ktoś, kto pragnie zobaczyć prawdę taką, jaka jest i zaczyna odplątywanie, odkształcanie, przywracanie do pierwotnej formy... nie zawsze się to jednak udaje. Czasami splątanie jest zbyt wielkie, a modyfikacje nieodwracalne. Czasami, coś ginie w mroku bezpowrotnie i nigdy już nie uda się tego zobaczyć. Może to coś, co tylko przeczuwamy ostatnim przejawem najgłębszej intuicji. Wiemy, że to jest... i tyle. Bo nic nie możemy z tą wiedzą zrobić.

Uściski ogromne spod pierzyny śniegu, która znowu nas zasypała*)

Barbara Silver pisze...

Oczywiście, zgadzam się, że pewnych spraw nie da się już odtworzyć. Utraciliśmy je, są tylko bladym wspomnieniem białych masztów, które odpłynęły w siną dal. A jednak, wydaje mi się, że udało mi się, nie wiem czy za sprawą różnych źródeł, do których dotarłam, czy może głębszej intuicji, wspomnień, uchwycić ów ślad, pozostawiony po tym, co minione. Jestem pewna, że kilka tyś. lat temu, świat wyglądał zgoła inaczej. Potem jednak ktoś wpadł na szatański pomysł, aby zasiać na świecie zło i co zrobiono..? Dziwnym trafem na całym świecie (od Ameryki Pd - po Japonię), zaczęto w tym samym czasie wprowadzać "patriarchalizm". Dawne wierzenia zastąpiono męską przeróbką, królowe, kapłanki, wieszczki - obalono albo zamordowano albo same wskoczyły do morza. Te, które przeżyły, stały się dziwkami i służkami. Stąd we wstępnej tradycji tak wiele mitów o "skruszonych dziwkach", "niewiernych", które przeszły np. na chrześcijaństwo. A te które nie przeszły, no cóż... je patriarchalizm ubrał w szaty smoków, potworów, czarownic... i wytępił w biały dzień, dzisiaj zaś czci się ich pogromców jako świętych.

Widzisz... Zrobiono to wyłącznie po to, aby na świecie przestała panować Harmonia. Od 3 tyś. lat światem rządzi wyłącznie pierwiastek męski, dosłownie w każdej dziedzinie, od sacrum - które kiedyś przynależało tylko kobietom, po władzę - która również była kiedyś w rękach kobiet. I toczą się wojny, ludobójstwa, złodziejstwo, niesprawiedliwość, fałsz oraz wyścig szczurów za mamoną, sferą, z którą pierwiastek żeński nigdy nie miał nic wspólnego.
A kobiety? Uczyniono z nich albo białe kozaczki, albo pokorne mamusie, niczym krówki na łące. Bezmózgie w większości wypadków, spolegliwe, wystraszone. Harmonia znikła.

...

Barbara Silver pisze...

Dzisiaj, kiedy coraz więcej ludzi zaczyna budzić się z tego letargu, marazmu, rodzą się nowe ruchy filozoficzne i duchowe, ludzie odchodzą od religii na rzecz - duchowości właśnie, osobistych poszukiwań, Patriarchat' zaczyna zwierać szeregi. A to nagłaśnia się Ekumenizm, a to Dni Wiary, a to papież całuje pisma św. innych religii, a to one oddają hołd innym... Stare religie łączą się ze sobą, a nawet z nadzieją spoglądają na islam, który ma ostatecznie zetrzeć wspomnienie przeszłości z kart dziejów. Stąd od 13 lat w Kościele Katolickim obchodzone są Dni Islamu (dasz wiarę? jakieś 2 tyg. temu w kościołach w Europie i w PL, odczytywane były wersy Koranu na równi z NT). Wszystko dlatego, że hierarchowie kościelni, z synagog, meczetów, etc, przeraźliwie boją się wizji, że mogliby utracić władzę nad naszymi duszami, myślami, życiem... Politeizmy także opierają się na władzy mężczyzn (Hinduizm - Bramini; Buddyzm - mnisi, z tymże tutaj do czynienia mamy z ruchem filoz. aniżeli z religią, a zresztą czyż w chrześcijaństwie nie ma żeńskich klasztorów?). To oni rządzą światem a nie nawet politycy, którzy tak jak królowie zawsze byli przez nich - obierani. Pisałam o tej św. trójcy przy okazji tekstu "The Venus Project". Święta Trójca: kapłani, rządzący świeccy oraz biznesmeni, ludzie pieniądza. Oto tarcza patriarchatu i żeby się obronić, sprzedali oni ludzkość, ponownie, złu. Po to tysiąc lat temu stworzono islam. Na wypadek, gdyby prawda o ich zbrodni i zakłamaniu znowu zaczęła stado owieczek odciągać od ich bata.

...

Barbara Silver pisze...

Wybacz, że się rozpisałam, ale wierzę że właśnie z tego powodu, co kilka tyś lat upadają wielkie Cywilizacje. To stało się prawdopodobnie z Atlantydą (ja wierzę że ona naprawdę istniała), to stało się z Mohenjo Daro, Harappą, Sodomą i Gomorą, potem Ur, Babilonią, Grecją, Rzymem, Bizancjum... wiesz, że za zniszczeniem Bizancjum kryje się ktoś inny niż dzikie plemiona? Ci sami co przyczynili się do zniszczenia Biblioteki Aleksandryjskiej, ci sami, którzy potem wymordowali na stosach kilkaset tyś. "mądrych kobiet". Wiesz, co znaczy słowo "wiedźma"?? Kobieta wiedząca, ot co. Na parę wieków zatrzymało ich Oświecenie, ale obecnie znowu czują się zagrożeni i dochodzą do głosu. Stąd po 2001 r. arabowie zaczęli masowo mordować kobiety gdzie popadnie i chociaż uczynili tak wiele zła w USA, dzisiaj prezydentem USA jest... arab (Barack Hussein Obama II, ur. w Indonezji a nie na Hawajach, ale kto by się tym przejmował, cio nie?) Zauważ że to zło, najmocniej uderza w ... kobiety. W moich hasłach przeciw islamowi kryje się coś więcej. To nie nienawiść do arabów, ich rasy, kultury mną kieruje, bo wbrew pozorom ja szanuję każdą rasę. Ale wierzę, że ktoś tym islamem steruje i używa go jako narzędzia-broni. Ktoś, kto nienawidzi: kobiet, mądrości, którą kiedyś się opiekowały, życia - w swej istocie, którego piastunkami są niewiasty oraz Harmonii, której zawsze były i są nadal, wierne. Do której naprawdę należy ten świat.

To symbolika, wiem, nie mam na poparcie tego żadnych dowodów poza tym, co widzę wokół, jak odbieram zachowania tych "u góry" i jak tłumaczę sobie starożytne teksty, które o tym piszą, choć dzisiaj mało kto je czyta. No cóż...
Mój problem polega na tym, że za dużo wiem, za dużo czuję, za wiele rozumiem lub przeczuwam. To naprawdę nie są moje czasy, przeraża mnie, że mogłabym oglądać na własne oczy to wszystko o czym teraz piszę. Ale co jeśli?? Co jeśli to już działo się wiele razy i znowu będzie, tak jak w tych moich udręczonych snach?

Pozdrawiam cieplutko :) :***

IwoX pisze...

Basiu,
We wszystkim, co mówisz jest, niestety cała prawda o obecnym świecie.

Z kobiet już dawno zrobiono posłuszne osiołki, a z wiedźm, czyli właśnie - wiedzących, mądrych - postrach dla dzieci i ludu. Nawet w naprawdę starych bajkach odwiedziny u Baby Jagi, znaczyły dorastanie i rozwój duchowy. Dziewczyna, która trafiła do takiej na służbę musiała nauczyć się siebie, być kobietą i to świadomą swojej wartości. Oczywiście cała ta symbolika została umiejętnie przekształcona i wyszło na to, że wiedźma jest tą okrutną i złą i więziła nieszczęśliwą dziewczynę. A to nie do końca tak było.

Czegóż przestraszyła się ta sfora mężczyzn? Mądrości kobiet? Ich intuicji i mądrzejszego podejścia do wielu spraw? Ich dogłębnej wiedzy? Siły jaka tkwi w kobiecej duszy? Pewnie tego wszystkiego na raz.

Podobnie jak Ty jestem pewna, że świat był kiedyś inny. Wiele o tym świadczy, tylko, że trzeba dobrze poszukać i mozolnie składać elementy tej układanki, która z pełną premedytacją została przez mężczyzn rozsypana, a niektóre jej elementy zniszczone.

Nie darmo jednak jesteśmy kobietami i posiadamy umysł o zdolnościach o jakich męskiej części świata nawet się nie śniło. Jeszcze potrafimy myśleć, choć tak wielu z nas ten dar już został odebrany... Tylko czy to nam jeszcze pomoże?

Wiesz Basiu, moja nienawiść do wszelkich ruchów religijnych również ma swoje źródło w tym, jak są traktowane kobiety. Nie nienawidzę ludzi za to, że myślą inaczej, tylko za to, że nie myślą. Nie jestem w stanie tolerować podłej, bezmyślnej głupoty i wszystkiego, co z tego wynika. Nie jestem w stanie tolerować tego, jak bardzo mężczyźni chcą nas zgnębić, nie zdając sobie sprawy, że to my jesteśmy opiekunkami i źródłem życia. Bez nas nie ma istnienia.

Uściski***)