sobota, 25 sierpnia 2007

Melancholia...


Czy to Wampiry odeszły wraz z pierwszymi promieniami słońca...
Czy może to tylko magia...

niedziela, 19 sierpnia 2007

The Passion of Darkly Noon

"Las Namiętności" - "The Passion of Darkly Noon" (1995)
reżyseria: Philip Ridley

Nick Bicât - PJ Harvey "Who Will Love Me Now?"

In the forest, is a monster
It has done terrible things
So in the wood, it's hiding
And this is the song it sings

Who will love me now? Who will ever love me?
Who will say to me "You are my desire, I set you free?"
 (Who will love me now?)

Who will forgive and make me live again?
Who will bring me back to the world again?

In the forest, is a monster
And it looks so very much like me
Will someone hear me singing?
Please save me, please rescue me

Who will love me now? Who will ever love me?
Who will say to me "You are my desire, I set you free?"

Who will love me now? Who will ever love me?
Who will say to me "You are my desire, I set you free?"
(Who will love me now?)
(Who will ever love me?)

 Who will love me now? Who will ever love me?
Who will love me now? Who will ever love me?

Who will love me now? Who will ever love me?

FRANZ KAFKA




Kafka, słaby i niezaradny, był także silny w swoich samotnych marzeniach, niezwykle zdeterminowany i zadomowiony w swojej samotności. Był łagodny, miły, grzeczny, ale potrafił używać słów jak broni, wysysać krew za pomocą jednego zgrabnego zdania. W swoim pisarstwie i w życiu łączył skrajności - i ponosił tego konsekwencje.

"Życie jest nieskończenie wielkie i głębokie jak otchłań gwiezdna nad nami. Człowiek może spojrzeć w nią tylko przez małe okienko swojej osobistej egzystencji. Dlatego powinien dbać o to, by to okienko zawsze było czyste."
(Kafka w rozmowie z Gustawem Janouchem)

"Miłość jest prosta jak pojazd. Problemy sprawiają dopiero kierowca, pasażerowie i droga"
(Kafka w rozmowie z Gustawem JanoucheM)

"Teraz znowu będę mógł wam spojrzeć w oczy."
(Kafka do ryb w Akwarium Berlińskim po powrocie do diety wegetariańskiej)


"FRANZ KAFKA" - NEKROLOG AUTORSTWA MILENY JESENSKIEJ


Przedwczoraj zmarł w sanatorium w Kierling koło Klosterneuberg (niedaleko Wiednia) dr Franz Kafka, niemiecki pisarz, który stale mieszkał w Pradze. Znało go tu niewiele osób, był bowiem samotnikiem, człowiekiem przenikliwie widzącym świat, przerażonym życiem; od dawna chorował na płuca, a chociaż leczył swoją chorobę , to przecież jedocześnie świadomie ją podsycał i wspierał myślowo. "Kiedy dusza i serce nie mogą już podołać ciężkiemu brzemieniu, połowę ciężaru przejmują płuca, aby był choćby w przybliżeniu równo rozłożony" - napisał kiedyś w liście i czymś takim była także jego choroba. Obdarzała go delikatnością wręcz cudowną i wyrafinowaniem intelektualnym wręcz przerażająco bezkompromisowym; z kolei on, człowiek, wtłaczał cały swój rozumowy strach przed życiem na barki choroby. Był nieśmiały, łagodny i dobry, ale książki pisał okrutne i bolesne. Wszędzie w świecie widział mnóstwo niedostrzegalnych demonów, które prześladują i szarpią człowieka bezbronnego. Nazbyt był jasnowidzem, nazbyt był mądry, aby mógł żyć, nazbyt słaby, aby walczyć słabością szlachetnych, pięknych ludzi, którzy nie są w stanie rozpocząć boju ze strachem przed nieporozumieniem, nieprzychylnością, intelektualnym załganiem, z góry bowiem wiedzą, że są bezsilni i ulegli i że ich bezsiła i uległość muszą zawstydzić zwycięzcę .
Znał człowieka, jak znają go tylko ludzie o wielkiej wrażliwości nerwów, ludzie samotni, którym jeden błysk twarzy innego wystarczy, by ujrzeli go wzrokiem niemal proroczym. Znał świat w sposób wręcz niezwykły, w całej jego złożoności, sam był niezwykłym i złożonym światem. Jego książki to najbardziej znaczące osiągnięcia młodej literatury niemieckiej; jest w nich walka dzisiejszej generacji, nie ma tendencyjnych słów. Książki te są prawdziwe, nagie i bolesne, do tego stopnia, że nawet tam, gdzie mają charakter symboliczny, są niemal naturalistyczne. Przepełniają je zimne szyderstwo i wrażliwość spojrzenia właściwe człowiekowi, który zobaczył świat tak jasno, że tego nie wytrzymał i musiał umrzeć, nie chcąc się cofać i w poszukiwaniu ratunku uciekać się do rozumowych czy podświadomych złudzeń, nawet najszlachetniejszych. Dr Franz Kafka napisał fragment Palacz (drukowany w piśmie Neumanna "Ćerven")pierwszy rozdział świetnej powieści do tej pory jeszcze nie ogłoszonej, Das Urteil, rzecz o konflikcie dwu pokoleń. Die Verwadlung najmocniejsze dzieło nowoczesnej literatury niemieckiej, Die Strafkolonie oraz szkice Betrachtung
i Landarzt. Rękopis ostatniej powieści, Vor dem Gericht, już od lat gotów jest do druku. Należy ona do szczególnego rodzaju książek; doczytawszy taką książkę do końca, ma się wrażenie, że zawarła w sobie świat bez reszty i że zbędne byłoby choćby jedno słowo więcej. Wszystkie jego dzieła opowiadają o grozie tajemniczych nieporozumień i niezawinionych win stających między ludźmi. Był człowiekiem i artystą o tak wrażliwym sumieniu, że doskonale słyszał wszystko także i tam, gdzie inni, głusi, czuli się bezpieczni.

Strona internetowa: www.kafka.pl

MUZYKA 2

ANNIE LENOX
"Why"


"No More I Love Yous"


ZERO ASSOLUTO
"Semplicemente"


NATALIE IMBRUGLIA
"Shiver"


MELANIE C.
"Next Best Superstar"


TEXAS
"Say what you want"


"Halo"


"When we are together"


"Inner Smile"


"Summer Sun"



FEIST
"One evening"


ROYKSOPP
"what else is there"


THE KNIFE
"Heartbeat"


SIA
"Breath me"

piątek, 17 sierpnia 2007

wtorek, 14 sierpnia 2007

DEPECHE MODE

Depeche Mode - Enjoy the Silence


Depeche Mode - Precious


The Sun and the Rainfall


Dave Gahan - "Kingdom"


Dave Gahan - "Saw something"





CHAOSMOS

1. Matematyka jest językiem natury.
2. Wszystko wokół nas może być opisane i zrozumiane dzięki liczbom.
3. Jeżeli zbierzesz liczby z dowolnego systemu pojawi się wzór...
...a więc wszędzie wokół nas występują prawidłowości.

Myślę, że mozna założyć, że matematyka to nauka poniekąd wyrastająca z filozofii. Jednym z jej kierunków jest ontologia. Jej główne zagadnienie można wyrazić w pytaniu: Czy istnieje reguła, zasada rządząca naszym światem? Jeśli świat jest tak różnorodny - co go jednoczy, jaki charakter ma ta siła spajająca wszystko i wszystkich?
W tej chwili powienienem błysnąć erudycją i pochwalić się znajomością filozofii i filozofów, jednakże jestem jeszcze zbyt niedouczony aby snuć jakieś myśli zapewne dla wielu bez ładu i składu, a i narażać się na śmieszność (dla znających temat) nie bedę. Jednakże zdaję sobie sprawę, że ogniwa spajajacego świat z pewnością szukano.




W filmie Aronofskiego główny bohater szuka klucza do zrozumienia WSZYSTKIEGO. Chodzi o cyfry, liczby i zależności między nimi. Świat jest zbudowany z liczb. Wszystko układa się w sensowną całość, brak tu duchowości, brak idealizmu. Często zdaje się, że powtarza za Pitagorasem, że liczba jest istotą bytu. Przypominam sobie kiedyś omawiane na zajęciach filozofii określenie "matematyzacja przyrody".
Główny bohater, Cohen, nie wierzy w Boga gdyż Bóg jest niejako zaprzeczeniem racjonalizmu z którego wyrasta "trzeźwa" matematyka.




Dowody:
cykliczne pojawianie się epidemii i chorób zakaźnych, zależności między populacjami drapieżników i roślinożerców, koliste plamy światła słonecznego. A giełda papierów wartościowych...? Nieskończenie złożony system liczb reprezentujacych globalne zależności ekonomiczne...

Jednak z drugiej strony mamy znak, że matematyka to również język samego Boga. Ba! Imię Najwyższego! Max Cohen spotyka Chasydów, którzy badają od wielu lat Talmud. Tenże został już spisany w taki sposób, że litery hebrajskie zamieniono na cyfry. Kłopot w tym, że należy odczytać prawidłowości w tymże tekście cyfrowym. Rozwiązaniem jest... samo imię Boga. Kto pozna to imię będzie znał klucz do wszelkich prawidłowości rządzących światem.

Nowe dowody:
Pitagoras, grecki matematyk i filozof z VI wieku p.n.e. Wierzył, że cały wszechświat zbudowany jest z liczb. Jego największym osiągnięciem było odkrycie złotego podziału... którego najlepszą reprezentacją geometryczną jest złoty prostokąt. Wizualnie nie istnieje żadna zależność pomiędzy jego długością i szerokością. Ale po wydzieleniu kwadratu pozostaje mniejszy prostokąt o takim samy stosunku boków!
Tworząc coraz mniejsze prostokąty podział można kontynuować... w nieskończoność.



Można sie zgodzić lub nie z takim postawieniem sprawy jakoby matematyka to klucz do zrozumienia świata. Jednakże istnieje już od dawna stwierdzenie iż ta nauka to sama "królowa nauk". Statystyka, logika, wszelkie rachunki prawdopodobieństwa mogą opisywac świat z dość duża dozą prawdopodobieństwa. Kłopot w tym czy warto poświęcać się temu nawałowi myśli i wiedzy niestrawnej dla wielu, a przecież o ogromnym potencjale intelektualnym i wręcz filozoficznym. I wizja Aronofskiego, choć sensowna, to jednak dla mnie, humanisty, dość ciężko zrozumiała, lecz fascynujaca zarazem.

Film wciąga widza w tą zabawę myślową. Pobudza do życia skrytą rządzę filozofowania o sensie istnienia wszystkiego... Nie, nie. Nie o sensie, o zasadzie istnienia. O regule w jaką się wpisuje wszystko - można to jednak nazwac poniekąd sensem.
Film też działa hipnotyzująco. Czarno-białe zdjęcia są nasycone tym dwu-kolorem. Poddajemy się klimatowi filmu. Liczbowy nastrój potegują częste ujęcia spirali i symetrii zauważalnych praktycznie na każdym kroku. Jest to prawdziwie obraz matematyczny, ale w humanistycznym tego słowa pojęciu. I ta muzyka - idealnie komponuje sie z obrazem. Clint Mansell dobrał artystów ze sceny klubowej, ale nie tej dyskotekowej, a bardziej niezaleznej, offowej (znakomity islandzki Gus Gus, Massive Attack, zakręcony Aphex Twin, Roni Size, Orbital).

Nowe dowody:
Leonardo da Vinci, włoski malarz, rzeźbiarz, uczony i myśliciel z XV wieku. Na nowo odkrył geometryczną doskonałość złotego prostokąta... i wkomponował go w swoje dzieła.
Prowadząc krzywą przez kolejne prostokąty można otrzymać mistyczną złotą spirale. Pitagoras był zafascynowany tym kształtem odnajdując jego doskonałość w całym otaczającym go świecie.
Muszle ślimaków. Wiry wodne. Tornada. Odciski palców. DNA. Nasza galaktyka.


Doskonale zakręcony więc można go położyć na półce obok "Zagubionej autostrady" i "Głowy do wycierania".